czym jest prasa wobec zalewu gadżetów?

Często spotykać się możemy z argumentacją, że dodatki, gadżety oraz kolekcje niszczą prasę, że coraz mniej ludzi czyta naprawdę, że dodatki te przyciągając nabywców nie przekładają się jednak na czytelnictwo prasy

W pewnych segmentach prasowych działania te istotnie pomagają utrzymać sprzedane nakłady, czego najlepszą ilustracją jest segment dzienników. Sam ostatnio kupiłem gazetę codzienną dla filmu i nawet jej nie przejrzałem, ale dziecko było zadowolone:)

Wiele skłania do myślenia o tym zjawisku w kategoriach zagrożenia dla prasy. Niemniej jednak jeśli pomimo ekspansji mediów elektroniczych udaje się utrzymać sprzedaż egzemplarzową, to na tę wadę prasy popatrzeć możemy i jak na szansę.

Wadą będzie to jeśli odniesiemy takie wskaźniki do możliwości dotarcia z przekazem do czytelników, wtedy istotnie wskaźniki bywają bezlitosne.

Jeśli jednak spojrzymy na zjawisko jak na szansę dotarcia z multimedialnym przekazem do konsumentów to poprzednia wada okazać się może szansą. Potrzeba lepszych badań kim są nabywcy dodatków. Jakie są cechy osób, dla których ważne są filmy, gry, muzyka, albumy, przewodniki…

Prasa jako platforma komunikacyjna otwiera coraz szersze możliwości komunikacyjne, ale zapewne lepiej będzie stosować targetowanie behawioralne, a nie oparte na płci, wieku, czy wykształceniu

W raporcie za rok finansowy 2007 Agora podała, że z kolekcji wydawniczych pochodziło już ponad 15% przychodów i jest to dynamika mocno przewyższająca przychody z reklamy prasowej rynku.


napisz komentarz