reklama na blogach to dosyć trudny temat (pisałem o nim wcześniej). z jednej strony ma niepodważalne zalety - możliwość dotarcia do wąskich i specjalistycznych grup, z drugiej jednak takie dotarcie oznacza wysokie koszty znalezienia odpowiednich blogów, ryzyko negatywnych wpisów i komentarzy oraz niewielki (czasami wręcz śladowy zasięg). odpowiedzią na to może być tworzenie platform, pozwalających na prowadzenie blogów o określonej tematyce. trafiłem niedawno na dobry przykład takiej platformy - geoblog.pl. można na niej znaleźć zapiski z podróży w różne egzotyczne miejsca, wraz ze zdjęciami. geoblog wyróżnia się istotną, dodatkową funkcjonalnością - każdy wpis zawiera mapę (google maps) z zaznaczonym miejscem i przebytą trasą. ciekawa alternatywa dla blog.pl czy blox.pl z tysiącami “dzienniczków koFFanyh miSiaCZkuff” o wszystkim i o niczym (głównie o tym drugim). tworzenie takich serwisów wymaga wyjścia poza standardową funkcjonalność, ale ułatwia zgromadzenie ciekawych blogów i pieniędzy reklamodawców.

patrząc jednak na to zjawisko od strony bloggerów, którzy chcą uchodzić za ekspertów - znacznie lepszym rozwiązaniem jest oczywiście blog niezależny. pisanie bloga specjalistycznego (a propos specjalistycznego bloga eksperckiego - ciekawy komentarz) to kreowanie pewnej marki (tytułu czy bardziej nawet swojego nazwiska). w tym kontekście zastanawia mnie, dlaczego tyle osób zgłosiło się do pisania blogów na wirtualnych mediach. nie dość, że serwis wykorzystuje bloggerów do autopromocji (przy zerowym koszcie, bardzo sprytne) to jeszcze sam serwis nie raz już były ganione za brak profesjonalizmu (tutaj, tutaj , tutaj i tutaj). czy daje to autorom blogów odpowiedni “efekt źródła?” i ciekawe, ilu z nich przetrwa dłużej niż miesiąc, góra dwa… może też być tak, że dostają za to kasę, a to zmienia postać rzeczy.


napisz komentarz