toplajerowy dylemat więźnia
sierpień 25, 2006
gemius opublikował wyniki badania irytacji internautów reklamą. szkoda, sam chciałem takie zrobić. ale skoro są - komentarz.
autor podsumowuje wyniki badań słowami: “irytująca i skuteczna” (internet standard, wirtualne media). wygląda to jak usprawiedliwienie status quo (to co, że irytuje skoro działa? - co przypomina trochę sytuację ze skeczu kabaretu ani mru-mru i chińskiego chwytu marketingowego). poza tym jest mylące.
wniosek o skuteczności reklamy pochodzi z… pytania zadanego internautom! a skąd oni mają wiedzieć czy jest skuteczna? skoro ciągle jest to pewnie skuteczna…
natomiast badanie sankcjonuje to, co jest dla wszystkich dosyć oczywiste - irytują przede wszystkim reklamy na warstwie (i pop-up/under, ale ich popularność poza specyficznymi serwisami jest już śladowa). formy umieszczone jako element strony (billboardy, linki reklamowe) cieszą się znacznie większą akceptacją.
i mamy tutaj klasyczny przykład dylematu więźnia. gdyby wszyscy reklamodawcy zrezygnowali nagle z tych form i wykorzystywali tylko te, które mają wyższy poziom akceptacji - suma sumarum pomogłoby to pewnie wszystkim. ale wystarczy, że jeden reklamodawca nie będzie kooperował. wtedy jego toplayery będą ewenementem i osiągną niezwykle wysoką skuteczność. koło się zamyka… pozostaje jeszcze możliwość, że z taką inicjatywą wyjdą sami wydawcy, bojąc się spadku oglądalności. ale zasada jest podobna - kto pierwszy, ten straci. na razie tylko portal o2.pl na swoich serwisach pudelek.pl, smog.pl i luxlux.pl nie wpuszcza reklam na warstwie. ciekawe jak długo…
na zakończenie - badanie zostało zrealizowane za pomocą… ankiety wyświetlanej jako pop-up, czyli patrząc na wyniki badania - jednej z najbardziej irytujących form reklamy! można się zastanowić, czy nie stawia to pod znakiem zapytania wiarygodności całego badania.
sierpień 25, 2006, 8:00 am
Oczywiście, że stawia pod znakiem zapytania, bo ci, których najbardziej to irytuje, mają pop-upy poblokowane. A nie wiem, czy to nie zakrawa na irionie, kiedy ankieta dotycząca Internetu (niewinny sondaż w dobrej sprawie) wyskakuje na pół ekranu, po kliknięciu w równie niewinny link. Ja przynajmniej spotkałem się z wieloma takimi ankietami. I nie mam też zamiaru wypowiadać się w nich, bo raczej posłużą reklamodawcom niż konkretnym celom.
[PS. Jeśli chcesz przetłumaczyć na polski całego wordpressa, bo widzę że cały nie jest, a nie wiesz jak to zrobić, daj znać]
Pozdrawiam.
wrzesień 5, 2006, 10:09 am
Hmmm…mnie dręczy jeszcze jedna rzecz:-). Z badania wynika, że najlepiej oceniane przez internautów są buttony czy bannery. OK, tylko czemu mają takie niskie wskaźniki? Dylemat dla mnie jest następujący: czy “brać” do mediaplanu formy dobrze ocenione przez internautów czy te, które są mniej lubiane, ale i tak mają wyższe wskaźniki? Druga sprawa: co to znaczy, że banner czy button są lubiane przez internautów - dla mnie to jasny wniosek, że pewnie dlatego, że łatwo się je omija:-). Z punktu widzenia reklamodawcy taka informacja nie ma szczególnej wartości. :-)
wrzesień 12, 2006, 9:21 pm
Blokady pop-upów nic nie pomoże na toplayery czy brandmarki. Co do skuteczności Toplayerów moim zdaniem jest ona złudna ponieważ:
- większość kreacji jest tak przygotowywana aby nie działał poprawnie sam wielokrotnie widziałem Toplayery które się nie zamykają lub krzyżyk pojawia się dopiero po 1s bądź jest nie widoczny.
- kolejny powód jest “kobieca logika” tzn. poco czekać 10s- 20s (w zależności od specyfikacji) skoro mogę kliknąć a potem cofnę się na tę stronę i juz go nie będzie.
Jak bym planował kampanie której celem jest napędzenia ruchu na mój serwis ruchu użył bym Toplayera natomiast jeżeli chciał bym coś sprzedać w moim sklepie wolałbym użyć mniej ekspansywnej formy reklamy np:linku czy też billboarda.